Czy kiedykolwiek mieliście wrażenie, że urządzenia, z których na co dzień korzystamy, zachowują się jakby nas znały? Aplikacje sugerują treści dopasowane do naszych preferencji na podstawie wcześniej oglądanego contentu, reklamy promują produkty, których pragniemy, a na pocztę elektroniczną wysyłane są wiadomości z naszych ulubionych sklepów. Doświadczyliście kiedyś poczucia niepokoju związanego z tym zjawiskiem? Zapoznajcie się z sposobami, które pomogą Wam zwiększyć anonimowość w sieci.

Marketing automation – co to?

Na wstępie warto zrozumieć, dlaczego widzimy reklamy spersonalizowane i inne treści pasujące do naszych zainteresowań. Marketing automation to innowacyjna metoda marketingu polegająca na gromadzeniu danych użytkownika, ich analizie na podstawie, której przygotowane są materiały promocyjne. Następnie udostępniania się je w wiadomościach sms, e-mailach czy też na serwisach internetowych, na sam koniec analizuje się wyniki kampanii i wprowadza ewentualne poprawki.

Wykorzystanie wyspecjalizowanych oprogramowań zwiększa szansę zakupu danego produktu, szczególnie w erze szybkiego internetu, która zmieniła sposób, w jaki konsumenci dokonują zakupów, częściej wybierając e-commerce niż zakupy w sklepie stacjonarnym.

proces marketing automation

Czemu korzysta się z marketing automation?

Aktualnie internauci mają dostęp do nieograniczonych zasobów i mogą przebierać w ofertach. Nieograniczona ilość treści sprawia, że często nie podejmujemy decyzji od razu, czasem nawet, zapominając, że mieliśmy coś kupić. Jest to jeden z powodów, dlaczego marketing automation jest wykorzystywany w sieci. Reklamy są w pewnym sensie przypomnieniem, że szukaliśmy konkretnego produktu. Z drugiej strony przekazy marketingowe sprawiają, że zaczynamy odczuwać, że nie jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani z aktualnie posiadanych przedmiotów, czegoś nam brakuje. Jeśli zaspokoimy nowo odkrytą potrzebę, w oczach reklamodawcy kampania się powiodła.

Marketing spersonalizowany – skąd mają o nas informacje?

Sami, najczęściej dobrowolnie lub za małą zachętą, udostępniamy w sieci różne osobiste informacje, które potem zostają wykorzystane w procesie automatyzacji marketingu. Dla przykładu możemy wymienić:

Newslettery

Prawie każdy sklep internetowy wysyła swój newsletter, gdzie informuje o najnowszych produktach czy promocjach. Rabat lub możliwość zakupu przedpremierowych produktów sprawia, że bez większego oporu podajemy tam swoje imię, wiek i adres e-mail, a później dostajemy setki wiadomości handlowych, bo kto z nas jest zapisany tylko do jednego newslettera? W tym przypadku analizie poddanych może być kilka kwestii. Czy e-mail zostanie otwarty, czy wejdziemy w oferowaną treść bezpośrednio z załącznika, czy jako subskrybenci dalej dokonujemy zakupów w serwisie korzystając z e-maili, czy wybieramy korzystanie ze sklepu online.

newsletter, marketing automation

Źródło: www.zalando.pl

Sklepy internetowe

Witryny internetowe są kolejnym źródłem informacji, z którego można czerpać wiedzę na temat potencjalnych klientów. Zaobserwować tutaj można, jak wygląda ciąg zachowań użytkownika, czy decyduje się od razu na zakup, a może tylko porównuje oferty, jak długo zostaje w witrynie, czy jest to jednorazowe załadowanie strony, ile trwa średnia wizyta oraz które produkty są przeglądane. Na podstawie zebranych informacji można poznać typ konsumenta, proponować produkty komplementarne lub takie, jakie zostały zakupione lub przeglądane przez wcześniejszych użytkowników, a nawet ułatwić proces prowadzący do finalizacji zakupu.

Reklamy spersonalizowane w sieci

Czemu akurat ta konkretna reklama została nam wyświetlona? Nawet jeśli nie przeglądaliśmy wcześniej podobnych ofert, dane, które udostępniamy w sieci, ułatwiają dotarcie do potencjalnych klientów. Marki mogą wybierać konkretne grupy użytkowników, do których ma trafić ich oferta. Podając w sieci informacje o wieku, miejscu zamieszkania lub wiele innych informacji osobistych stajemy się konkretnym typem konsumenta, który może zostać zakwalifikowany przez firmę jako przedstawiciel potencjalnej grupy docelowej.

Jak zachować anonimowość w sieci?

Mówi się, że anonimowość w sieci nie istnieje. Jest to w pewnym sensie prawda, ale możemy o nią dalej walczyć.

Usuń, usuń, usuń

Jedną z łatwiejszych czynności, jakie można zacząć wykonywać, jest regularne czyszczenie historii, usuwanie plików cookie czy też korzystanie z trybu incognito. Wykonywanie tych czynności na bieżąco trwa dosłownie kilka minut, jest darmowe, a przybliża nas do zwiększenia anonimowości w sieci.

Wykorzystywanie wyspecjalizowanych programów

Adblock, sieci VPN i inne aplikacje mogą w łatwy sposób pomóc nam zachować anonimowość w sieci. Adblock uniemożliwia wyświetlanie się natrętnych reklam, ale reklamodawcy przekazujący ciekawe treści i nie narzucające się formaty dalej mają szansę być zauważeni przez użytkowników. A z kolei wirtualna sieć prywatna, czyli VPN, to narzędzie umożliwiające bezpieczne korzystanie z internetu, zachowanie anonimowości poprzez wykorzystanie szyfrowanych połączeń i uniemożliwienie śledzenia podejmowanych akcji.

Szukanie informacji

W popularnych serwisach istnieje możliwość zablokowania wyświetlania się komunikatów od konkretnych dostawców. W dodatku w ustawieniach konta na wielu serwisach można zmienić preferencje dotyczące gromadzenia danych i ich późniejszego udostępniania.

Rozsądek

Sami decydujemy, jakie informacje o sobie udostępniamy. Wystarczy ograniczyć podawanie informacji personalnych w serwisach, z których korzystamy, zrezygnować z newsletterów i formularzy kontaktowych oraz nie wchodzić w reklamy spersonalizowane.

Czy w przyszłości anonimowość w sieci całkowicie zniknie?

Aktualnie po opiniach użytkowników można wywnioskować, że reklamy spersonalizowane wywołują głównie negatywne emocje. Marketingowcy będą musieli walczyć z coraz bardziej popularnymi sposobami ochrony informacji osobistych oraz znaleźć odpowiedź na pytanie, czy wyższy stopień personalizacji reklamy owocuje świetnymi wynikami, a może sprawia, że użytkownicy, czując się cały czas obserwowani, mniej chętnie podejmują decyzje zakupu.

Nie tak zły, jak myślimy

Warto jest zauważyć, że marketing automation stał się narzędziem ułatwiającym przeglądanie treści w sieci. Reklamy spersonalizowane sprawiają, że w przestrzeni, gdzie i tak byłaby reklama, widzimy produkt, który może nas interesować. Czasem dodatkowo, wyświetlane są podobne produkty, ale z różnych sklepów, więc nie musimy sami porównywać ofert, bo zostało to za nas zrobione. Przypomnienia o promocjach w naszych ulubionych sklepach dają nam szansę zaoszczędzić na produktach, które z pewnością i tak mieliśmy w planie kupić. A kogo nie cieszy wiadomość z życzeniami i kodem promocyjnym z okazji urodzin?

Na sam koniec można wspomnieć o tym, że nic na świecie nie jest za darmo, więc w przypadku darmowych serwisów internetowych gotówkę zastąpiły nasze dane, istnieją przecież wyszukiwarki i portale, gdzie nie zbiera się informacji, ale płaci się za usługi. Każdy z nas może zdecydować, w jaki sposób będzie rozporządzał swoimi danymi i czy będzie zainteresowany zakupem produktów mu oferowanych. W końcu przecież nikt nas nie zmusza, a jedynie zachęca do zakupu.

Ciekawią Cię różne zabiegi marketingowe? Zobacz najciekawsze zabiegi w artykule 7 cudów reklamy miast

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *